niedziela, 3 sierpnia 2014

Moje lakiery do paznokci: czerwienie

Ten post (i cała seria tego typu wpisów) pokaże Wam jak słabym fotografem jestem. No cóż. Miałam mnóstwo podejść do fotografowania moich lakierowych skarbów. Po prostu nie umiem zrobić zdjęć tak, żeby oddać ich realne kolory. Za to postaram się dobrze je opisać. Dzisiaj zapraszam Was na pierwszy post z serii Moje lakiery do paznokci. Dzisiaj klasyka nad klasykami, czyli czerwienie. Sami zdecydujcie czy mam ich dużo czy mało :)



 Czerwona kolekcja lakierów do paznokci:)



Na tym zdjęciu widać dwie moje ulubione czerwienie, czyli:

1. Essence Colour&Go w kolorze 133 Do you speak love?
2. Rimmel Salon Pro w kolorze 703 Rock N Roll

Ten pierwszy to taka fajna, ciemniejsza, "czereśniowa" jak to powiedziała moja mama czerwień. Kolor jest przepiękny, chociaż na zdjęciu tego nie widać. Lakiery Essence nie są drogie, ale sądzę, że stosunek jakości do ceny jest bardzo dobry. Lakiery Essence można kupić chociażby w Hebe czy w Naturze.

Rock N Roll to moja klasyczna czerwień nad czerwieniami. Podobno odcień zaprojektowała sama Kate Moss. W tym przypadku urzekł mnie nie tylko kolor, ale też sama formuła. Właściwie to sami się przekonacie, że mam całkiem sporo kolorków z tej serii. Nie fajne jest to, że standardowa cena takiej buteleczki to około 20 zł, ale lakier jest łatwo dostępny i bardzo często możemy je kupić w korzystnej promocji. 




3. La Rosa Nail Color w kolorze 106
4. Golden Rose Selectiv w kolorze 33


Lakier z La Rosa znalazłam kiedyś w jednym z pudełek subskrypcyjnych. To całkiem dobry lakier. Po pierwsze kolor- taka ciemna, nieco rubinowa czerwień. Nie wiem jak to określić, jednak nie przypomina żadnej innej czerwieni jaką posiadam. Lakier posiada bardzo specyficznie wyprofilowany pędzelek, taki jakby półokrągły. Ale bardzo dobrze się nim maluje. Trwałość razem z bazą i topem (czyli tak jak zawsze maluję) bez zarzutu.

Lakier z Golden Rose to klasyczna czerwień. Nie za jasna i nie za ciemna. Lubię lakiery z tej serii za formułę, która dobrze się trzyma na moich paznokciach, jednak nie lubię pędzelka. Jest dla mnie za mały, ale to kwestia gustu. Standardowa cena lakieru jest mała, bo tylko 6,90, a dodatkowo często można go kupić jeszcze taniej. Nie jest to mój ulubieniec, ale cieszę się, że jest w mojej kolekcji.

5. Nails inc. w kolorze 403 Victoria
6. Lovely Gloss like Gel w kolorze 235

Nails inc. to lakier w pięknym kolorze,  ale to tyle plusów. Nienawidzę tu formułyo) tak jak pędzelka. Wyobraźcie sobie, że ten lakier kosztuje około 55 zł... Oczywiście nie kupiłam go sama, znalazłam w pudełku subskrypcyjnym. Musiałabym nałożyć chyba ze sto warstw, żeby wyglądało to dobrze. Pędzelek bardzo nierówno rozkłada lakier. A jak już się uda zaaplikować go tak, żeby było dobrze to i tak zaraz zrobią się bąble.

Piękny odcień z Lovely, uwielbiam go pomimo tego, że przez większość roku leży sobie grzecznie i czeka na swój czas. Dlaczego? To dla mnie jeden z idealnych lakierów na okres bożonarodzeniowy. Złoto- różowe drobinki pięknie się mienią w czerwonej emalii. I wyglądają niczym bombki na drzewku w moich rodzinnym domu. A cena i dostępność jak to Lovely (Wibo) tanio i prawie na każdym rogu.




7. Delia, Coral Prosil w kolorze 47
8. Maybelline, Colorama w kolorze 100


Do Delii ma sentyment. To chyba pierwsza czerwień jaką kupiłam. Co prawda kilka lat temu, ale lakier ciągle jest dobry i wcale nie gęstnieje. Kolor bardzo przypomina ten z Golden Rose (u mnie pod numerem cztery). Kolejny fajny lakier za nie wielkie pieniądze. Uwielbiam kiedy tanie lakiery okazują się być produktami dobrej jakości. I tak jest tutaj.

Lakier z Coloramy w kolorze 100 ma przepiękny, unikalny kolor. Dla mnie to taka skórka dojrzałego, letniego pomidora. Jak do tej pory nie udało mi się znaleźć żadnego innego lakieru w zbliżonym kolorze. Sam lakier kosztuje około 10 złotych i jak za te pieniądze to uważam, że sprawdza się średnio. Dość szybko gęstnieje. Za te pieniążki (i taniej!) możemy kupić lakiery, które zdecydowanie lepiej się sprawdzają. Pomimo tego odcień jest tak piękny, że na pewno kupię go ponownie. 


9. Maybelline, Colorama w kolorze 261
10. Wibo, So matte, nie wiem w jakim kolorze, ale czerwony

Kolejna Colorama w mojej kolekcji. To tak ciemna czerwień, że aż prawie czarna. Nieco ciemniejsza niż w przypadku lakieru z Nails inc. Co do jakości i mojej opinii na temat tego lakieru to jest tak samo jak w przypadku koloru numer 100 z tej samej serii. 

Wibo to kolejna piękna czerwień, ale tym razem ma matowe wykończenie. Jakoś lakieru nie jest szałowa- jak to Wibo. A może dlatego, że kiedy go używałam nie nakładałam topa, bo nie chciałam popsuć efektu. W niedalekiej przyszłości lakier trafi do mojej koleżanki, ponieważ posiadam fajny top coat matujący i każdy z moich lakierów może mieć takie wykończenie.

I na koniec przygotowałam dla Was zestawienie moich czerwieni. Wiem, że lepiej wyglądałoby to na wzornikach, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.




***
  A czy Ty posiadasz któryś z tych lakierów? Co myślisz o mojej czerwonej kolekcji? No i na jaki kolor pomalujesz teraz paznokcie?

Aby być na bieżąco polub fanpage Amarantowych Okularów na Facebook'u.
Ruszył też mój Instagram, więc jeśli są chętni to zapraszam.

 Aha! Przypominam, że na moim blogu trwa rozdanie, więc jeśli masz ochotę na fajny i markowy balsam do ciała, kultowy tusz do rzęs i czerwony błyszczyk to wbijaj tutaj!


Kolorowej niedzieli, Kochani!

14 komentarzy:

  1. Ojej ile posiadasz tych lakierów w samej czerwieni :) Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he, a myślałam, ze będą lecialy hejty, ze 10 lakierow nazywam kolekcja.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu swoim i lakierow.

      Usuń
  3. Mam ten sam lakier z Essence i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jeszcze do mnie zajrzyj, bo z innych kolorkow tez mam kilka lakierow essence

      Usuń
  4. właśnie szukam koloru podobnego do numeru 3 ale nie moge znaleźć nic trwałego, kupiłam kilka ale po dwóch dniach odpryskują i zabawa z malowaniem zaczyna sie od nowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli kolor się podoba to polecam właśnie La Rosa:)

      Usuń
  5. La Rosa, świetnie się trzyma :)

    OdpowiedzUsuń
  6. właśnie malowałam wczoraj w nocy na czerwony ;)
    nigdy nie udało mi się uchwycić rzeczywistego koloru paznokci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy innych kolorach do serii poszło mi lepiej:D

      Usuń
  7. Jaka kolekcja czerwieni!

    Najbardziej podobają mi się te z La Rosa i z Nails Inc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Nails Inc. tylko kolor jest piękny.

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie bloga! Każda opinia jest dla mnie ważna, dlatego proszę zostaw po sobie ślad. Pozdrawiam, Paulajna.