wtorek, 19 sierpnia 2014

Kolekcja pędzli

Kiedyś w ogóle nie używałam pędzli do makijażu. Moje pierwsze mają z 5 lat i kupiłam je za grosze. Mimo to dalej służą. Potem odkryłam pędzle z Hakuro. I tak uzbierałam swoją mini kolekcję, która cały czas się rozrasta. Staram się podchodzić do tematu zakupu nowych pędzli z głową, więc kupuję tylko to co na prawdę potrzebuję. Moje pędzle służą tylko mi, więc nie potrzebuję np. pięciu pędzli do podkładu. Kliknij "Czytaj dalej", aby zobaczyć moją kolekcję pędzli, w której przeważa marka Hakuro.Wybaczcie mi zdjęcia lekko mokrych pędzli.





Hakuro H 14 to pędzel, który odmienił mój makijaż. Dzięki niemu zaczęłam przygodę z konturowaniem. Używam go do nakładania bronzera. Razem z Honolulu z W7 tworzą na prawdę udany duet.



Hakuro H24 kupiłam razem z H14. To był szczęśliwy zakup, bo również i ten pędzel sprawdza się u mnie idealnie. Używam go jako pędzla do różu. Miałam wcześniej tego typu pędzel z Essence , ale dopiero odkąd mam ten chętnie sięgam po róż. 



Hakuro 52 to mój podkładowy pędzel. Długo go wybierałam spośród wszystkich innych pędzli z Hakuro do podkładu, ale myślę, że trafnie wybrałam. Ten pędzel daje radę, ale ostatnio poszedł w odstawkę, ponieważ zaczęłam używać gąbkę z SYIS.  Czasem używam go jako pędzla do konturowania, ale do tego celu i tak wolę H 14. Niestety włosie pędzla lekko mi się odbarwiło, jednak nie przeszkadza mi to w użytkowaniu.



Hakuro h100, pędzel kabuki jest najmilszym pędzlem jaki posiadam. Służy mi oczywiście do aplikacji pudru. Jest genialny. Nigdy więcej puszków do pudru!



Pędzel z La Rosa do podkładu, którego oczywiście nie używam do podkładu. Pędzel ten znalazłam w jednym z pudełek subskrypcyjnych. I bardzo się z tego powodu cieszę, bo nigdy sama nie kupiłabym tego typu pędzla. Jednak znalazłam dla niego zastosowanie. Używam go jako pędzla do korektora oraz nakładam nim maseczki. 



Hakuro H 70 używam do nakładania cienia na całą powiekę. Nie jest to trudne zadanie, więc do tego celu wcale nie potrzeba jakiegoś super pędzla, ale ja mam już swojego h70 i jestem z niego zadowolona.

Hakuro H78 to mój pędzel o wszechstronnym zastosowaniu. Aplikuję nim cień w wewnętrznym kąciku, zewętrznym, w załamaniu, pod brwią i na dolnej powiece. W sumie zrobiłabym prosty makijaż oka tylko nim:)



Oba pędzle służą mi do blendowania cieni. Ale żaden z nich nie jest idealny. Zdecydowanie bardziej lubię H77. Dobrze blenduje i ma dobry rozmiar. Minus za to, że zgubił trochę włosów, poza tym trochę się rozczapirzył. H79 jest dla mnie za duży. Mam duże oczy, ale jednak. Używam go kiedy robię delikatne cieniowanie na prawdę podobnymi odcieniami cieni. Jeszcze bardziej się rozczapirzył. Teraz już bym go nie kupiła.




Hakuro H85 to skośny pędzel do eyelinera. Kupiłam go, bo byłam pewna, że przerzucę się na eyelinery żelowe. Nie udało mi się o jednak i pędzel leży nieużywany. 

Pędzel z Maybelline był dodatkiem do eyelinera żelowego tej samej marki. Ja używam go do precyzyjnego nakładania cieni, sprawdza się także jako pędzelek do ust.



I na koniec moje najstarsze pędzle (kiedyś miałam jeszcze do pudru, ale zginął śmiercią naturalną) kupione za grosze w Rossmannie. Jeden do nakładania cieni na całą powiekę (kiedyś nim robiłam cały makijaż), a drugi do ust. Mam do nich sentyment, bo nie są aż tak bardzo złe. Dalej ich używam. Co prawda tego do ust rzadziej, bo przerzuciłam się na konturówki.Tym pędzlem do cieni wykonałam kiedyś cały makijaż oka na swoją studniówkę (było to rawie 5 lat temu). Jak chcecie to dajcie znać, a zrobię Wam o tym post.

***

 A czy Ty znasz któryś z tych pędzli? Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?  Będzie mi bardzo miło gdy wyrazisz swoją opinię w komentarzu. Napisz także czy zainteresowałby Cię post o moim studniówkowym makijażu wykonany jednym pędzlem :)


Jestem też na Instagramie

Aha! Przypominam, że na moim blogu trwa rozdanie, więc jeśli masz ochotę na fajny i markowy balsam do ciała, kultowy tusz do rzęs i czerwony błyszczyk to wbijaj tutaj!

7 komentarzy:

  1. Spora kolekcja ;) Nie jestem jeszcze wtajemniczona w sztukę makijażu, więc mam tylko najzwyklejszy pędzel do cieni, pudru i różu ;) Więcej na razie nie potrzebuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie spora:) To tylko podstawy. Ale od razu powiem, że nabycie tych cudeniek od razu poprawiło moje umiejętności:P

      Usuń
  2. ostatnio właśnie zastanawiałam się nad zakupem różnych pędzli, bardzo ułatwiają pracę z makijażem ;)
    claudiaa11225.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędzle to fajne i przydatne zabawki:D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Najlepiej jest zacząć ich kompletowanie małymi kroczkami:) Tak jak ja swoje kompletuję już rok.

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie bloga! Każda opinia jest dla mnie ważna, dlatego proszę zostaw po sobie ślad. Pozdrawiam, Paulajna.