poniedziałek, 22 września 2014

Duraline z Inglota- jak go zużyć?

Kiedy pokazałam Wam w jednym z hauli, że zakupiłam Duraline pojawiły się głosy, aby napisać o nim nieco więcej. Nie ma sprawy:) Minął ponad miesiąc odkąd mam ten specyfik, więc już wiem jak można go zużyć. I najważniejsze pytanie czy warto go kupić? Jeśli zainteresował Cię ten temat to wystarczy, że klikniesz "Czytaj dalej". Dzięki temu przejdziesz do dalszej części tego wpisu.





Co to jest Duraline?

Duraline to tłustawy płyn produkowany przez polską markę Inglot. Według opisu producenta został on stworzony po to, aby za jego pomocą można było nakładać cienie na mokro. Dzięki temu makijaż staje się trwały i wodoodporny, a głębia koloru zostaje podkreślona. Na ten moment za 9 ml produktu zapłacimy 23 złote. Opakowanie to estetyczna buteleczka ze szklaną pipetką. Po 9 miesiącach od otwarcia produktu kończy się jego data ważności. Problem polega na tym, że Duraline jest bardzo wydajnym kosmetykiem. W dalszej części posta pokażę Wam kolejne zastosowania tego produktu. Dzięki temu nie stracimy za dużo produktu kiedy skończy się jego termin.




Zastosowanie Duraline:

- Nakładanie cieni prasowanych i sypkich na mokro- jest to zastosowanie numer 1, które poleca nam sam producent. Wystarczy zdrapać odrobinę cienia np na wieczko opakowania i dodać małą kroplę płynu. Po zmieszaniu otrzymujemy cień na mokro. Tak przygotowany cień staje się trwały i wodoodporny.

- Tworzenie eyelinerów- postępując tak samo jak opisałam to w poprzednim punkcie możemy otrzymać eyeliner w każdym możliwym kolorze. 

Ratowanie starszych eyelinerów żelowych- starsze czy tańsze eyelinery żelowe lubią zasychać niemal na kamień. Dzięki Duraline możemy reaktywować nasz kosmetyk. Wystarczy wybrać nieco produktu i zmieszać go z płynem. Taki eyeliner zyskuje na trwałości.

- Ratowanie zaschniętych tuszy- kiedy nasz ukochany, nieco starszy tusz zacznie zasychać to jeszcze można go reaktywować. Wystarczy wpuścić 2-3 krople Duraline, wymieszać i zostawić na noc. Płyn rozpuści zaschnięty tusz znajdujący się na ściankach opakowania. Dwa tygodnie temu zrobiłam tak z moim tuszem z Lovely i ciągle go używam. A miałam go wyrzucić:)

- Baza pod podkład- Duraline może służyć nam jako baza pod podkład. Jest to idealny pomysł dla posiadaczek cer suchych. Dzięki temu nasza skóra będzie bardziej nawilżona, a sam podkład uzyska lżejszą konsystencję. Ponad to wydłuży to trwałość naszego kosmetyku.

- Baza pod cienie- wystarczy niewielką kroplę płynu rozprowadzić palcem po powiekach, odczekać chwilę i nałożyć cienie. Nie polecam tej metody osobom, które posiadają tłuste powieki. Ja takie mam więc nie za bardzo to sprawdziło się u mnie. Ale słyszałam wiele opinii, że Duraline daje radę jako baza pod cienie.

- Tworzenie kremowych kosmetyków- Bronzer czy róż  prasowany szybko możemy zmienić w kremowy. Wystarczy postępować tak jak w przypadku nakładania cieni na mokro.

- Zmiana konsystencji podkładu- to mój ulubiony sposób;) Nabieram potrzebną ilość podkładu na wierzch dłoni i dodaję kroplę Duraline. Dzięki temu mój podkład ma lżejszą konsystencję, ale cały czas takie samo krycie. Ponad to jest tłustszy, przez co lepiej się rozprowadza i nawilża moją cerę. Po prostu tak wykonany makijaż wygląda lepiej i ma dużo większą trwałość.

- Zastępuje klej do brokatów- tego nie wypróbowałam, ale gdzieś zasłyszałam, więc przekazuje dalej.

Utrwala pomadkę- wystarczy rozprowadzić kroplę Duraline na ustach na chwilę przed aplikacją pomadki. Dzięki temu będzie ona miała lepszą trwałość. Poza tym nawilżymy skórę naszych ust.





***

I to już wszystkie patenty, o których chciałam Wam powiedzieć. Wypróbowałaś któregoś z nich? Może znasz kolejne zastosowanie, o którym ja nie miałam pojęcia? Wyraź swoją opinię w komentarzu. Ja na każdy komentarz odpowiadam, więc warto tu wracać.

Pamiętacie o rozdaniu? Zgłoszenia przyjmuję jutro do północy:)

12 komentarzy:

  1. duraline to mój kwc! głównie używam go do zrobienia eyelinera, ostatnio ratowałam tusze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać ma wiele więcej zastosowań:D

      Usuń
  2. Nigdy nie miałam duraline ale może kiedyś spróbuję, jak widać do wielu rzeczy się nadaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam wątpliwości co do nakładania Duraline jako baza pod podkład czy dodawania go do podkładu. Skoro jest to tłusty produkt to czy nie powoduje zapychania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za ten komentarz! Ja używam tego produktu od ponad miesiąca i napisałam tu o rzeczach które sama zauważyłam. Mnie nic nie zapchało. Wręcz mam wrażenie, że jest lepiej. Skóra jest bardziej nawilżona i skończył się u mnie problem z dziurami po wytartym podkładzie. Zawsze to lepsze niż wszelkie sylikonowe bazy, które dopiero zapychają. Ale jasne jak ktoś ma tendencje do zapychania to powinien się dwa razy zastanowić. Jak już napisałam nie zapchał mnie, ani kilku osób, które miałam przyjemność malować w ostatnim czasie.

      Usuń
  4. Nie słyszałam jeszcze o takim produkcie, dla mnie to nowość. Może w przyszłości wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się nim zainteresować. Najlepiej jak będziesz mogła go przetestować przed zakupem.

      Usuń
  5. Bardzo przydatny post :) Duraline zamierzałam już dawno temu kupić, więc dobrze wiedzieć na zaś jak można go jeszcze wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wykorzystasz te informacje:)

      Usuń
  6. Cieni nie używam więc i to mi niepotrzebne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widzisz Duraline jest przydatny nie tylko do cieni.

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie bloga! Każda opinia jest dla mnie ważna, dlatego proszę zostaw po sobie ślad. Pozdrawiam, Paulajna.